Dzisiaj była taka ładna pogoda, że postanowiłyśmy pojechać z psami na rower do lasu. Jak tylko się zrobiło trochę chłodniej to wyruszyłyśmy w drogę. Chester jak zawsze miał nadmiar energii i ciężko go było utrzymać. Natomiast Nuka nie wykazywała się zbytnio atywnością jak podczas ostatnich wycieczek do lasu. Ze względu na to wybrałyśmy trochę krótszą trasę. Nieoczekiwanie zapadła decyzja o zrobieniu psom treningu. Ustawiłyśmy więc niewielki tor: trzy stacjonaty na wzór litery V i w linii prostej do jednej szerszej przeszkody. Ku naszemu zdziwieniu był to jeden z najlepszych naszych treningów. Nuka przeszła samą siebie i była nie do poznania. Wreszcie utrzymywała dynamikę i tępo, nie podchodziła do przeszkód blisko i wybijała się z daleka (widać, że nasze treningi w celu poprawienia tego się przydały) oraz świetnie reagowała na palec. Byłyśmy z niej bardzo zadowolone. Chesterowi poszło również bardzo dobrze. Widać było po nim, że był skupiony na treningu i bardzo się starał. Najtrudniejszą i najszerszą przeszkodę skakał bardzo płynnie i nie sprawiała mu najmniejszych problemów. Wyprzytulałyśmy nasze psy, bo na prawdę był to rewelacyjny trening. Na weekendzie majowym mamy w planach trochę bardziej się skupić na treningach.
Niżej wstawiamy wam zdjęcia Chestera ze spaceru, bo z treningu niestety nie mamy.
sobota, 27 kwietnia 2013
wtorek, 23 kwietnia 2013
Wiosna!
Zaczął się naprawdę wspaniały czas dla wszystkich właścicieli psów. Czas zabaw, spacerów, wycieczek. Już od tygodnia nieustannie świeci u nas słońce, co bardzo motywuje do życia. Mi na wiosnę zawsze pojawia się chęć do działania, dzięki której mniej siedzę na komputerze, a więcej uwagi poświęcam temu co najcenniejsze - Chesterowi, Leonowi i przyjaciółce. Jako, iż trzecie klasy piszą testy ja przez trzy dni nie uczęszczam do szkoły. Wczoraj byłam z Chesterem na wyciecze rowerowej do lasu. Było magicznie! W lesie nie było żadnych ludzi, cały czas świeciło słońce, a ja zajęłam się fotografowaniem mojego psa. Ze zdjęć nie jestem zbytnio zadowolona, ale nie poddaję się i dalej dążę do robienia zdjęć jakie mnie będą satysfakcjonowały. Spotkaliśmy nawet sarnę, co ciekawe stała na uboczu klika metrów ode mnie. Była naprawdę duża. Szkoda tylko, że nie zdążyłam wyciągnąć aparatu. Natomiast dzisiaj byłam na 4 spacerach - dwa z Leonem, dwa z Chesterem i jeszcze potrenowałam trochę z Czesiem.
Na koniec podam wam trochę najświeższych informacji.
- Wkrótce na blogu pojawi się wiosenny filmik z udziałem Nuki, Chestera, Leona!
- Trzecioklasiści, życzę wam powodzenia w środę i czwartek! Zwłaszcza Gosi - właścicielce Nuki oraz z tego co wiem Ekoni! ;)
- Bierzemy udział w konkursie na blogu Za szarym kamieniem!

Na koniec podam wam trochę najświeższych informacji.
- Wkrótce na blogu pojawi się wiosenny filmik z udziałem Nuki, Chestera, Leona!
- Trzecioklasiści, życzę wam powodzenia w środę i czwartek! Zwłaszcza Gosi - właścicielce Nuki oraz z tego co wiem Ekoni! ;)
- Bierzemy udział w konkursie na blogu Za szarym kamieniem!

sobota, 20 kwietnia 2013
Nie mam pomysłu na tytuł wpisu, wybaczcie.
Czwartek i piątek spędziłyśmy aktywnie, a mianowicie trenowałyśmy z psami. W czwartek w obroty poszły Leon i Chester. Ku naszemu zdziwieniu Leon zaczął skakać pierwsze przeszkody. Na razie bardzo ciężko, bo nie ma jeszcze wyćwiczonej własnej techniki, więc wygląda to tak jak wygląda. Ale robi to bez smyczy i nie trzeba go do tego zmuszać. Chester również dobrze się sprawował.
W piątek wybrałam się z Chesterem do Gosi, tam postanowiłyśmy, że będziemy skakać tylko jedną przeszkodę z różnych najazdów. Obydwa psy bardzo chętnie skakały i utrzymywały odpowiednie tempo. Szkoda, że nie posiadamy żadnych innych przeszkód, tylko hopki i prowizoryczną huśtawkę. W najbliższym czasie spróbujemy zmontować choć trochę ciekawsze przeszkody np.: koło.
niedziela, 14 kwietnia 2013
Sobotni spacer.
Chyba zima już na dobre sobie od nas poszła. Dzięki temu w pięknej wiosennej pogodzie poszłam z Gośką i dwoma psami Chesterem i Nuką na dłuższy spacer do lasu. Chestera puściłam i biegał sobie dookoła nas, natomiast Nuka szła na smyczy. W pewnym momencie psy poczuły jakiś trop i Nuka o mało nie wywróciła swojej właścicielki. Ale oprócz tych małych niesubordynacji cały spacer można bez skrupułów ocenić na bardzo dobry ;).
niedziela, 31 marca 2013
Give me love.
Chester ostatnio mnie bardzo denerwuje. Zwłaszcza wczorajsza sytuacja, o której nie będę się tu rozpisywać. Mam nadzieję, że to tylko chwilowe... i znów wszystko wróci do normalności.
Na niego nie da się długo gniewać, poparzcie na te oczęta na filmiku *-*
czwartek, 28 marca 2013
Nowości.
U nas w dalszym ciągu śnieg leży i widać nie ma zamiaru się topić. Najgorzej, że jest bardzo zimno i nie chcę mi się wychodzić na dwór więc psy też mają ograniczoną ilość ruchu. Natomiast co dobrego? Wreszcie po półtora roku doczekałam się własnego aparatu, lustrzanki Canon Eos 60D. Aparat został kupiony dzisiaj, więc jeszcze nie ogarnęłam go i jego możliwości. Liczę, że mi się to kiedyś uda i moje zdjęcia będą jakkolwiek wyglądać. Dzięki temu zakupowi zdjęcia na blogu będą pojawiać się znacznie częściej!;) Niżej prezentuje dzisiejsze 'efekty'.
Na drugim zdjęciu, widać niedawno zakupiony szarpak. Sprawuje się bardzo dobrze i oba psy go bardzo polubiły. ;)!
sobota, 16 marca 2013
Czas płynie nieubłaganie.
Przeglądając foldery całkiem przypadkiem natrafiłam na zdjęcia malutkiego Chestera. Nie pamiętam już tak dobrze tego wszystkiego, ale owe fotografie pomagają mi to wszystko sobie przypomnieć.
Chester diametralnie się zmienił pod praktycznie każdym względem. Do dziś pamiętam jak po przejściu kilku metrów od domu potrafił się zatrzymać i trzeba było zawrócić, i tak było przez kilka pierwszych miesięcy. Pamiętam pierwsze opanowane sztuczki, naukę chodzenia przy rowerze czy rolkach. Były również te mniej przyjemne sytuacje. Wtedy on po prostu nienawidził skakać, pewnie było to spowodowane moimi metodami i podejściem do sprawy.
Jak jest teraz? Według mnie dużo lepiej. Poprawiliśmy się pod wieloma względami. Choćby agility... Kiedyś trzeba było go zmuszać do skakania, teraz natomiast nawet gdy rzucam mu zabawkę i na drodze jest jakaś przeszkoda (ma dużo miejsca do ominięcia) i tak skacze. Widać, jak bardzo ten pies polubił skakać. Nie muszę mieć zabawki ani smakołyka czy też smyczy, on i tak skoczy wszystko co mu pokażę. Ta zmiana bardzo mnie cieszy :)!
Niektórych rzeczy nadal nie poprawiliśmy. W dalszym ciągu Chester olewatorsko zachowuje się na spacerze. Ciągle staramy się wyeliminować ciągnięcie na smyczy czy nie przychodzenie na zawołanie. Na razie bez skutku, ale będziemy nad tym pracować. Liczę, że się to zmieni.
Ale tak naprawdę Chester jest dla mnie psem idealnym i żaden jego wybryk nie zmieni tego, bo nie da się na niego długo gniewać.
Niżej wstawiam porównanie zmian pod względem wyglądu.
Chester diametralnie się zmienił pod praktycznie każdym względem. Do dziś pamiętam jak po przejściu kilku metrów od domu potrafił się zatrzymać i trzeba było zawrócić, i tak było przez kilka pierwszych miesięcy. Pamiętam pierwsze opanowane sztuczki, naukę chodzenia przy rowerze czy rolkach. Były również te mniej przyjemne sytuacje. Wtedy on po prostu nienawidził skakać, pewnie było to spowodowane moimi metodami i podejściem do sprawy.
Jak jest teraz? Według mnie dużo lepiej. Poprawiliśmy się pod wieloma względami. Choćby agility... Kiedyś trzeba było go zmuszać do skakania, teraz natomiast nawet gdy rzucam mu zabawkę i na drodze jest jakaś przeszkoda (ma dużo miejsca do ominięcia) i tak skacze. Widać, jak bardzo ten pies polubił skakać. Nie muszę mieć zabawki ani smakołyka czy też smyczy, on i tak skoczy wszystko co mu pokażę. Ta zmiana bardzo mnie cieszy :)!
Niektórych rzeczy nadal nie poprawiliśmy. W dalszym ciągu Chester olewatorsko zachowuje się na spacerze. Ciągle staramy się wyeliminować ciągnięcie na smyczy czy nie przychodzenie na zawołanie. Na razie bez skutku, ale będziemy nad tym pracować. Liczę, że się to zmieni.
Ale tak naprawdę Chester jest dla mnie psem idealnym i żaden jego wybryk nie zmieni tego, bo nie da się na niego długo gniewać.
![]() |
| Już prawie dwa lata spędzone razem <3. |
16 maja są jego urodzinki, już myślę co mu kupić. Jakieś pomysły?
Natomiast u nas śnieg po kolana, a w nie których miejscach gorzej bo po uda. Dobrą zimę mamy tej wiosny.
piątek, 8 marca 2013
Nowa opcja.
Wprowadziłyśmy i w dalszym ciągu wprowadzamy zmiany na naszym blogu. Jak zapewne większość z was zauważyła, zmienił nam się nagłówek, ale to nie koniec zmian w kwestii wyglądu. W najbliższym czasie będziemy pracować nad udoskonaleniem wyglądu bloga. A więc z góry przepraszamy, za odstraszające momenty przemiany In Patches. ;)
Drugą ważną rzeczą jest wprowadzenie opcji 'wymiany banerów'. Jest to doskonała forma reklamy, wklejasz nasz baner, a my wklejamy twój. Jako pierwsze zostaną wklejone wszystkie banery blogów, które mamy wpisane na samym dole, zakładka 'Ulubione'. Jeśli jednak twój blog nie jest w naszej liście, pisz śmiało! Z chęcią wymienimy się banerami i dodamy do ulubionych.
Jeśli baner nie znajduje się na waszym blogu, napiszcie komentarz z linkiem do niego. ;]
![]() |
| Nasz baner można również znaleźć w zakładce 'Baner', a wasze będą wklejane do zakładki 'Linki'. |
wtorek, 5 marca 2013
Pierwsze wiosenne treningi.
Wreszcie słoneczna, ciepła pogoda pozwoliła nam zacząć pierwsze wiosenne treningi. ;)
Pierwszy zrobiłyśmy w piątek. Ustawiłyśmy dwie stacjonaty w lini prostej następnie po łuku jedna hopka. Obie miały ok. 40 cm aby psy się pomału rozskakały po zimie. Chester jak zawsze mial nadmiar energi . Wszystko (dosłownie ) przeskakiwał bez większych problemów z dużym zapasem. Od tamtego roku zrobił olbrzymie postępy i widać, że to sprawia mu radość. Natomiast u Nuki w dalszym ciągu możemy zauważyć brak dynamiki i tępa. Skakala ładnie, jednak za blisko podchodzila do przeszkód i słabo reagowała na sygnały. Ale ogólnie trening można zaliczyć do udanych.
Drugi trening zrobiłam dzisiaj z Nuka. Nie poszłam do szkoły więc zaczęłam z samego rana. Chciałam się skoncetrować na dynamice i reagowaniu na palec. W tym celu ustawiłam dwie hopki z poprzeczką ustawioną przed nim, aby Nuka wybijała się wcześniej. :) Przyniosło to efekt, bo Nusia zaczęła biec dynamincziej i dużo płynniej. Przy ostatnim przejeździe zabrałam popreczki z przed przeszkód i Nuka pokonała linie dokładnie tak jak chciałam żeby wyszlo. Kolejnym ćwiczeniem było ustawienie czterech stacjonat w ciasnych odstepach, aby Nuka skupiła się na tym , gdzie ma biec i potrenować ciasniejsze zakrety. Ku mojemu zdziwieniu bardzo dobrze wyszło jej i to ćwiczenie Jestem z niej bardzo zadowolona, bo widać, że się starała.
Pod wieczór poszłyśmy na długi spacer z Nuką i Chesterem. Czesiowi przyszła nowa obroża i według nas wygląda w niej przeuroczo *_____*. Postaramy sie niedługo wstawić zdjęcia to sami ocenicie. I od tego tygodnia bierzemy się mocno za odchudzanie Nuki. Dużo więcej wyjazdow do lasu na rowerach, i więcej spacerów. Miejmy nadzieję, że przyniesie to rezultaty.
Niestety nie posiadamy aktualnych zdjęć, więc wrzucam kilka z treningów z tamtego roku. Trochę sie rozpisałam, mam nadzieję, że was nie zanudziłam . W najbliższym czasie planujemy zrobić filmik jakiegoś treningu. Może do dotychczasowego duetu dołączy Leon. :]
Pierwszy zrobiłyśmy w piątek. Ustawiłyśmy dwie stacjonaty w lini prostej następnie po łuku jedna hopka. Obie miały ok. 40 cm aby psy się pomału rozskakały po zimie. Chester jak zawsze mial nadmiar energi . Wszystko (dosłownie ) przeskakiwał bez większych problemów z dużym zapasem. Od tamtego roku zrobił olbrzymie postępy i widać, że to sprawia mu radość. Natomiast u Nuki w dalszym ciągu możemy zauważyć brak dynamiki i tępa. Skakala ładnie, jednak za blisko podchodzila do przeszkód i słabo reagowała na sygnały. Ale ogólnie trening można zaliczyć do udanych.
Drugi trening zrobiłam dzisiaj z Nuka. Nie poszłam do szkoły więc zaczęłam z samego rana. Chciałam się skoncetrować na dynamice i reagowaniu na palec. W tym celu ustawiłam dwie hopki z poprzeczką ustawioną przed nim, aby Nuka wybijała się wcześniej. :) Przyniosło to efekt, bo Nusia zaczęła biec dynamincziej i dużo płynniej. Przy ostatnim przejeździe zabrałam popreczki z przed przeszkód i Nuka pokonała linie dokładnie tak jak chciałam żeby wyszlo. Kolejnym ćwiczeniem było ustawienie czterech stacjonat w ciasnych odstepach, aby Nuka skupiła się na tym , gdzie ma biec i potrenować ciasniejsze zakrety. Ku mojemu zdziwieniu bardzo dobrze wyszło jej i to ćwiczenie Jestem z niej bardzo zadowolona, bo widać, że się starała.
Pod wieczór poszłyśmy na długi spacer z Nuką i Chesterem. Czesiowi przyszła nowa obroża i według nas wygląda w niej przeuroczo *_____*. Postaramy sie niedługo wstawić zdjęcia to sami ocenicie. I od tego tygodnia bierzemy się mocno za odchudzanie Nuki. Dużo więcej wyjazdow do lasu na rowerach, i więcej spacerów. Miejmy nadzieję, że przyniesie to rezultaty.
Niestety nie posiadamy aktualnych zdjęć, więc wrzucam kilka z treningów z tamtego roku. Trochę sie rozpisałam, mam nadzieję, że was nie zanudziłam . W najbliższym czasie planujemy zrobić filmik jakiegoś treningu. Może do dotychczasowego duetu dołączy Leon. :]
Nuka na 'kładce'.
Dwa kochane matoły. <3
I na koniec macie Leosiowego maluszka. *___*
Można porównać jak bardzo urósł.
czwartek, 7 lutego 2013
Ferie!
Tytuł postu mówi sam za siebie, zbliżają nam się ferie. Został tylko czwartek i piątek i w końcu, jako ostatni doczekamy się 2 tygodni wolnych od szkoły! Pewnie, już większości z was skończyły się ferie, albo właśnie się kończą i mój post nie będzie dla was szczególnie optymistyczny. Ale trudno, nic na to nie poradzę ;)!
Ferie, chcę spędzić dość aktywnie, zobaczymy jak mi to wyjdzie. W pierwszy tydzień jadę na ulubiony obóz jeździecki, w Lalinie. Drugi tydzień stoi pod znakiem zapytania, za pewne poświęcę go psom, przyjaciołom itp.
To by było chyba na tyle, z nowości i planów. Osobom, którym skończyły się ferie współczuję, ale pamiętajcie zostało tylko 4 miesiące do wakacji!;) A tym, którym cudowne dwa tygodnie się zaczynają życzę by spędzili je jak najlepiej i jak najaktywniej ze swoimi czworonożnymi przyjaciółmi.
Ferie, chcę spędzić dość aktywnie, zobaczymy jak mi to wyjdzie. W pierwszy tydzień jadę na ulubiony obóz jeździecki, w Lalinie. Drugi tydzień stoi pod znakiem zapytania, za pewne poświęcę go psom, przyjaciołom itp.
A tutaj zdjęcie Leona z dzisiejszego spaceru. Na reszcie spadł śnieg <3 Mam nadzieję, że chociaż przez pierwszy tydzień ferii się utrzyma.
Teraz lub na feriach zamawiam najprawdopodobniej tę obróżkę z łańcuszkiem, dla Chestera.
sobota, 2 lutego 2013
Konkursy.
Dzisiaj napiszę o dwóch konkursach, w których bierzemy udział. Sądzę, że są to dobre okazje do wygrania jakiejś drobnej nagrody i zabawy związanej z robieniem zdjęć czy liczeniem ptaków.
Pierwszy konkurs polega na wysłaniu zdjęć walentynkowych z psem. Dzisiaj właśnie zdecydowałam się wysłać dwa zdjęcia konkursowe, na których jest Nuka. Szczerze, mówiąc napracowałyśmy się trochę w wycinaniu serduszek, których w końcowym efekcie mało jest na zdjęciu. Nie wszystko poszło zgodnie z planem, bo psy nie chciały ze sobą współpracować, więc na fotografiach jest tylko Nuka, bez Chestera i Leona. Jednak z efektu końcowego jestem zadowolona. Poniżej umieszczam zdjęcia wysłane, które niedługo pojawią się na stronie Every Day Beny na Facebooku.
Pierwszy konkurs polega na wysłaniu zdjęć walentynkowych z psem. Dzisiaj właśnie zdecydowałam się wysłać dwa zdjęcia konkursowe, na których jest Nuka. Szczerze, mówiąc napracowałyśmy się trochę w wycinaniu serduszek, których w końcowym efekcie mało jest na zdjęciu. Nie wszystko poszło zgodnie z planem, bo psy nie chciały ze sobą współpracować, więc na fotografiach jest tylko Nuka, bez Chestera i Leona. Jednak z efektu końcowego jestem zadowolona. Poniżej umieszczam zdjęcia wysłane, które niedługo pojawią się na stronie Every Day Beny na Facebooku.
Drugi konkurs polega na policzeniu łabędzi, według mnie nie jest to takie proste zadanie. Zwłaszcza, że niektóre ptaki poukrywały się za innymi. Nie sądzę, abym dobrze przeliczyła, ale zawsze można mieć nadzieję ;)
piątek, 18 stycznia 2013
Dużo zdjęć całej Trójki.
Dzisiaj wybrałyśmy się z całą trójką psów na 20 minutowy spacer. Zdjęć jest około 50, ale pokaże tu tylko te, które mnie najbardziej zadowalają. Najwięcej zdjęć ma Nuka w zasadzie dlatego, że najłatwiej robi się jej zdjęcia - mało się rusza i jest niezwykle fotogenicznym psem!;)
![]() |
| Nuka |
![]() |
| Czy już pisałam, że Nuka jest strasznie fotogeniczna ?<3 |
![]() |
| Chester i Nuka |
Nuka w obroży z Rogza.
![]() |
| Oczęta Leona<3 |
![]() |
| Chester. |
Klikajcie na zdjęcia, bo w miniaturze tak średnio wyglądają.
sobota, 12 stycznia 2013
Powrót.
Jejku, dziwnie pisać mi tutaj po tak długiej nieobecności. Ciężko będzie nadrobić mi tak duże zaległości, ale postaram się chociaż troszkę przybliżyć wam co się działo przez te pół roku.
Po pierwsze, drugi pies. Szczerze mówiąc nie tak sobie wyobrażałam ten wybór. Właściwie to byłam w Lublinie kiedy moja rodzinka, głównie brat wybierali psa. Padło na Golden Retrivera, nie przepadam za tą rasą. Właścicielem Leona jest mój brat, ale i tak więcej obowiązków spada na mnie. Leon trafił do nas w sierpniu. Bardzo szybko rośnie, w chwili obecnej znacznie przewyższył Chestera. Ma on teraz 6 miesięcy, czyli pół roku. Jest naprawdę uroczy.
Po drugie, gdzieś w listopadzie/grudniu wydarzyła się naprawdę nieprzyjemna sytuacja. Nuka uciekła. Wszyscy już tracili nadzieję na odnalezienie psa. W zasadzie mogę określić to za straszny 'fart', jadąc do domu zauważyłam idącego chodnikiem beagle, od razu rozpoznałam Nukę. Przebywała ona 2 dni poza domem. Wydaje mi się, że kolejnych dni by już nie wytrzymała. Przeszła jakieś 10 km. Po powrocie do domu była w szoku, bała się samochodów, domowników.
Po trzecie, z tych bardziej aktualnych informacji to, pożyczyłam lustrzankę. Dzisiaj już wzięłam ją w obroty i na spacerze w lesie porobiłam kilka zdjęć. Niedużo, bo odmarzały mi palce. Efekty widoczne poniżej.
Po czwarte psy (Leon, Chester) mają nowe komplety - obroże i smycze. Chester ma zieloną obróżkę i smycz przepinaną z Ami Play. Szczerze mówiąc średnio mi się podoba, wszystko jest za grube i łatwo się przeciera. Ale i tak elegancko na Czesiu wygląda. Natomiast Leon ma komplet z Rogza, niebieski w łapki. Cudowny, po prostu. <3
Myślę o kolejnym zakupie kompletu dla Chestera z firmy Furkidz. Ma ktoś coś z tej firmy? Jakie są wasze spostrzeżenia, opinie?
Na koniec dodaje zdjęcia Leona.
Po pierwsze, drugi pies. Szczerze mówiąc nie tak sobie wyobrażałam ten wybór. Właściwie to byłam w Lublinie kiedy moja rodzinka, głównie brat wybierali psa. Padło na Golden Retrivera, nie przepadam za tą rasą. Właścicielem Leona jest mój brat, ale i tak więcej obowiązków spada na mnie. Leon trafił do nas w sierpniu. Bardzo szybko rośnie, w chwili obecnej znacznie przewyższył Chestera. Ma on teraz 6 miesięcy, czyli pół roku. Jest naprawdę uroczy.
Po drugie, gdzieś w listopadzie/grudniu wydarzyła się naprawdę nieprzyjemna sytuacja. Nuka uciekła. Wszyscy już tracili nadzieję na odnalezienie psa. W zasadzie mogę określić to za straszny 'fart', jadąc do domu zauważyłam idącego chodnikiem beagle, od razu rozpoznałam Nukę. Przebywała ona 2 dni poza domem. Wydaje mi się, że kolejnych dni by już nie wytrzymała. Przeszła jakieś 10 km. Po powrocie do domu była w szoku, bała się samochodów, domowników.
Po trzecie, z tych bardziej aktualnych informacji to, pożyczyłam lustrzankę. Dzisiaj już wzięłam ją w obroty i na spacerze w lesie porobiłam kilka zdjęć. Niedużo, bo odmarzały mi palce. Efekty widoczne poniżej.
Po czwarte psy (Leon, Chester) mają nowe komplety - obroże i smycze. Chester ma zieloną obróżkę i smycz przepinaną z Ami Play. Szczerze mówiąc średnio mi się podoba, wszystko jest za grube i łatwo się przeciera. Ale i tak elegancko na Czesiu wygląda. Natomiast Leon ma komplet z Rogza, niebieski w łapki. Cudowny, po prostu. <3
Myślę o kolejnym zakupie kompletu dla Chestera z firmy Furkidz. Ma ktoś coś z tej firmy? Jakie są wasze spostrzeżenia, opinie?
Na koniec dodaje zdjęcia Leona.
| Leon kilka dni po przyjeździe. |
![]() |
| Całość w komplecie. Od lewej: Chester, Luna, Nuka, Leon. |
| Leon z dzisiejszego spaceru. |
![]() |
| Kolejne zdjęcie z dziś. |
piątek, 15 czerwca 2012
Odwiedziny Luny
W niedzielę (10.06) odwiedziła nas Luna z właścicielką Anią. Gdy wszystkie przeszkody zostały już rozłożone. Zaczęły się nasze przejazdy. Psom nie szło zbyt dobrze, nic się im nie chciało zapewne przez upał. Więc trening był krótki, lecz urozmaicony.
![]() |
| Nuka nad stacjonatą. |
![]() |
| Chester na huśtawce. |
![]() |
| Luna i prowizoryczne koło. |
![]() |

piątek, 8 czerwca 2012
Co u nas?
Dzisiaj nie próżnowałyśmy. Wyposażyłyśmy się w deskę, którą następnie wyrównałyśmy i wygładziłyśmy, tak aby była bezpieczna dla naszych psów. Następnie pofarbowałyśmy ją na dość nietypowe kolory zielony i biały. Deskę na razie położyłyśmy na okrągłym pieńku. Przyczyniamy się do profesjonalnego montażu.
![]() |
| 'huśtawka' |
![]() |
| Nuka na 'huśawce' |
Wstawię również parę zdjęć z zabawy frisbee. Frisbee na razie gumowe, a na dodatek utknęło na dachu więc nie możemy ćwiczyć. Trzeba będzie zainwestować w nowe, profesjonalne i plastikowe.
![]() |
| Chester i Gosia |
W najbliżsżą niedzielę przyjeżdża do nas Ania ( photoblog.pl/an97) z jej suczką w typie cocker spaniel Luną. Może będą jakieś fajne zdjęcia. ;)
![]() |
| Luna, fot. Anna D. |
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























